04/06/2026, 08:43

Stanowisko Zarządu w sprawie bojkotu rocznicy 4 czerwca

Stanowisko Zarządu w sprawie bojkotu rocznicy 4 czerwca
W związku z wątpliwościami naszych Członków, dotyczących uczestnictwa w organizowanych przez Wojewodę Śląskiego uroczystych obchodów pamięci dnia 4 czerwca jako "dnia częściowej wolności i praw człowieka", Zarząd Stowarzyszenia podjął uchwałę, która wezwała do bojkotu tych "obchodów". Mam nadzieję, że odpowiada ona na wszystkie wątpliwości pytających: to stanowisko, które wyraża dotychczasowy pogląd na ocenę tzw. "okrągłego stołu" i jego tragicznych dla naszej Ojczyzny - i po dziś trwających - konsekwencji.
Wojewoda Śląski Marek Wójcik rozesłał do osób posiadających status działacza opozycji antykomunistycznej zaproszenie na organizowane przez siebie spotkanie naszych środowisk w dniu 3 czerwca br. w sali Sejmu Śląskiego poświęcone rocznicy 4 czerwca 1989 roku, czyli wyborów zwieńczających ustalenia tzw. okrągłego stołu.

Wybory te są od tamtych dni określone jako „częściowo wolne” – co urąga samemu pojęciu wolności, gdyż wolnym nie jest albo wolnym się nie jest!

W następstwie powyższego, Zarząd Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego wzywa wszystkich naszych Członków do bojkotowania takich zaproszeń i nie uczestniczenia w celebracji tej rocznicy.

Dzień 4 czerwca 1989 roku nazywany jest rocznicą ZDRADY OKRĄGŁOSTOŁOWEJ, gdyż zdradzono tam „Solidarność” i wszystkich Polaków, walczących o Niepodległość Rzeczypospolitej. To rocznica, która uświadamia nam wszystkim, dlaczego w naszym kraju ludźmi uprzywilejowanymi, pobierającymi kilkunastotysięczne emerytury są byli ubecy i esbecy, wysocy funkcjonariusze peerelowskiej partii komunistycznej oraz jej aparatu represji. Dlaczego działacze opozycyjni mają w większości niskie emerytury – żyjąc w niby wolnej, niby wywalczonej przez siebie „wolnej Polsce” – na granicy ubóstwa.

„Okrągły stół” to był tylko teatr dla naiwnych; wszelkie uzgodnienia zapadły wszak w Magdalence, w tajnym ośrodku komunistycznych służb specjalnych, gdzie gospodarzem był peerelowski minister spraw wewnętrznych Czesław Kiszczak, mający na rękach krew naszych pomordowanych Braci – w tym Dziewięciu z „Wujka”.

Ustalenia jakie tam zapadły przypieczętowała polska współczesna targowica: prezydentem miał zostać zbrodniarz Wojciech Jaruzelski, zaś premierem jego prawa ręka i pomagier w zbrodniczym dziele Czesław Kiszczak. Jaruzelski – w wyniku oszustwa – został prezydentem, zaś Kiszczaka, nie potrafiącego sformować rządu, wymieniono na Tadeusza Mazowieckiego, autora niesławnej „grubej kreski”.

To od Magdalenki i „okrągłego stołu” zaczęło się polskie nieszczęście, czyli uwłaszczenie się komunistów na narodowym majątku, puszczenie w niepamięć komunistycznych zbrodni i niekaranie winnych tychże zbrodni, czego dramatyczną egzemplifikacją był rechot na sali sądowej oskarżonych ze specjalnego plutonu ZOMO, sądzonych za zabójstwa i ranienie strajkujących górników z „Wujka”.

Dzisiaj tragiczną pointą tamtych wydarzeń są rządy współczesnej polskiej targowicy Donalda Tuska i poddawanie naszej Ojczyzny presji Niemiec i Rosji.

Wystarczy tylko zacytować wcześniejsze wypowiedzi Donalda Tuska: „My z panem premierem Putinem już przypilnujemy, żeby nikt piachu nam w tryby nie sypał” oraz równie sławne: „Für Deutschland”.

4 czerwca ma jeszcze jedną tragiczną odsłonę w najnowszej historii Polski: to „Noc długich teczek”, ukazana w filmie „Nocna zmiana” – czyli zamach stanu dokonany wobec Pana Premiera Jana Olszewskiego i jego pierwszego niekomunistycznego rządu Rzeczypospolitej od roku 1944. Zamachu stanu dokonał prezydent Lech Wałęsa, TW Bolek wraz z byłymi ubekami i tajnymi współpracownikami służb specjalnych zasiadającymi w ówczesnym Sejmie.

Obalenie Rządu Jana Olszewskiego to jedna z najtragiczniejszych dat, jakie miały miejsce w ostatnich dziesięcioleciach Rzeczypospolitej. Targowica wówczas zablokowała i pogrzebała – wydawałoby się, że ostatecznie – przeprowadzenie w Polsce lustracji i dekomunizacji. Gdyby nie zamach stanu z roku 1992 i obalenie niepodległościowego rządu Premiera Jana Olszewskiego nie byłoby możliwe, aby marszałkiem Sejmu, czyli drugą osobą w Państwie, mógł zostać komunistyczno-bolszewik Włodzimierz Czarzasty.

Najczarniejszym efektem wydarzeń z lat 1989–1992 jest dzisiejsza Polska pod rządami targowiczan Donalda Tuska: kraj dramatycznie zadłużany i pogrążający się w kryzysie gospodarczym, politycznym i moralnym.

Taki stan rzeczy zawdzięczamy tylko i wyłącznie tym dwóm datom: 4 czerwca 1989 oraz 4 czerwca 1992. Zatem żaden polski patriota nie może świętować rocznic, które obaliły wielkie dzieło „Solidarności”, wielkie dzieło naszego Ojca Świętego – Jana Pawła II Wielkiego oraz naszych przyjaciół: prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana i premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, jakim było odzyskanie Niepodległości przez naszą Ojczyznę po prawie pół wieku sowieckiej okupacji.

Dla nas świętem jest 31 sierpnia, jako dzień urodzin NSZZ „Solidarność”, a 13-go grudnia czcimy pamięć ofiar stanu wojennego i upamiętniamy opór społeczny wobec reżimu stanu wojennego.

Dzisiaj wołamy: dość świętowania rocznic wydarzeń, które odebrały nam dar najwyższy: Wolność! Dość fetowania ludzi, którzy nie są żadnymi bohaterami, lecz targowiczanami, działającymi w imię obcych racji stanu!

Bojkotujemy rocznicę 4 czerwca i celebrowanie rocznic narodowej zdrady!

Precz z targowicą!

Stanowisko Zarządu w sprawie bojkotu rocznicy 4 czerwca - strona 1
Stanowisko Zarządu w sprawie bojkotu rocznicy 4 czerwca - strona 2
Go to top